OD PIELGRZYMÓW

 

 

PIELGRZYMKA DO GRECJI ŚLADAMI ŚW.PAWŁA – MAJ 2017

PIELGRZYMKA

Dziękujemy za organizację Pielgrzymki śladami św.Pawła.
Kierowcy Krzysztof i Jacek perfekcja w każdym calu.
Przewodnicy w Grecji i pilot Jacek bez zarzutu.
Opiekun ksiądz Jerzy , bardzo przystępny w zwykłej ludzkiej rozmowie .Tadeusz.

 

 

 

 

 

 


PIELGRZYMKA DO SANTIAGO DE COMPOSTELA – WRZESIEŃ 2016

Szybko musieliśmy wrócić do codzienności i do obowiązków, ale tęsknimy za Camino i odwiedzonymi miejscami. Dziś wrócilibyśmy chętnie z powrotem. Pielgrzymka zorganizowana profesjonalnie. Kierowcy i pilotka bardzo mili i uprzejmi, sami zastanawialismy się jak z nami wytrzymują. Dziękuję i pozdrawiam. Aneta i Robert Rybak

PIELGRZYMKA DO ZIEMI ŚWIĘTEJ – LIPIEC 2016

Chciałam bardzo serdecznie podziękować za zorganizowanie pielgrzymki do Ziemi Świętej, w której byłam uczestnikiem (05.07.- 13.07.).To były niezapomniane chwile, wewnętrzny spokój duchowy. Piękno Ziemi Świętej, niezłomna wiara i świadomość bycia w tak ważnych miejscach na długo pozostaną w moim sercu.
Z wyrazami szacunku  z Bożym Błogosławieństwem A.Wrona

PIELGRZYMKA DO ZIEMI ŚWIĘTEJ 2015

Brak wyobrażeń i bogata wyobraźnia, to cały bagaż jaki człowiek powinien zabierać ze sobą w taką podróż, jak ta do Ziemi Świętej.
Te dwie rzeczy pozwoliły mi przeżyć niezapomniane chwile i uzyskać wewnętrzny spokój duchowy.
Zachwycałam się i nadal zachwycam pięknem teraźniejszego świata, a jednocześnie wyobraziłam sobie świat sprzed 2 tysięcy lat
Niczego więcej mi nie potrzeba! Niezłomna wiara i świadomość bycia w tak ważnych miejscach, to więcej niżbym mogła sobie wymarzyć.
To miejsce, do którego chętnie wróciłabym ponownie. Tym bardziej zachęcam wszystkich do odbycia tej wspaniałej podróży!

Agata

 

PIELGRZYMKA DO MEDJUGORIE 2-8.05.2015

Medjugorje

 

Medjugorje – co tutaj sprowadza tak liczne grono ludzi z całego świata? Ciekawość, przypadek -więc dlaczego chce się tam znowu wracać? Atmosferę tego miejsca trudno opisać.

Ten zakątek świata między górami w dalekiej Hercegowinie dostarcza milionom ludzi tu pielgrzymującym, wielu doznań duchowych.

 

To tutaj Matka Boża od 24 czerwca 1981 r zaczęła się ukazywać szóstce dzieci, w miejscu zwanym Podbrdo. Objawia się im do dnia dzisiejszego. Trójka z nich (Ivan, Vicka, Marija) przez czas już prawie 34 lat mają objawienia codziennie, pozostali (Mirjana, Ivanka, Jakov) z różną częstotliwością, raz w roku bądź raz w miesiącu.

Matka Boża objawia się widzącym, dzisiaj już dorosłym ludziom, mającym rodziny i wzywa cały świat do modlitwy i nawrócenia. Przekazuje liczne orędzia, w których zachęca do pogłębienia wiary i życia sakramentalnego, do lektury Pisma Świętego, oraz wszelkiej pobożnej praktyki, do pokuty oraz oddania swojego życia Jezusowi. Przekazuje widzącym tajemnice dotyczące przyszłych losów Kościoła i świata.

Czyli tak naprawdę nic nowego; nic czego nie wiedzielibyśmy z Ewangelii. Ale Medjugorje jest jakby kontynuacją Fatimy. Jest przypomnieniem dla obecnego zagonionego świata, co w życiu jest najważniejsze. Matka Boża z Medjugorje jest nazywana Matką Pokoju, którego obecnie tak brakuje- w nas samych, w naszym otoczeniu, w całym świecie.

Lekarstwem Królowej Pokoju dla tego świata, który teraz tak choruje jest modlitwa. Bez niej egzystencja ludzka jest jak kwiat bez wody-więdnie i umiera.

Z Medjugorje, tego ośrodka odnowy życia religijnego płynie nauka modlitwy, spotykanej tutaj na każdym kroku. To dzięki modlitwie człowiek odnajduje samego siebie, światłość, miłość, siłę, wiarę.

Święty Jan Paweł II powiedział:” Tak, dzisiaj świat utracił sens tego, co nadprzyrodzone. W Medziugorju wiele osób poszukiwało i znalazło sens w modlitwie, poście i spowiedzi„.

Gdybym nie był papieżem, już dawno byłbym w Medjugorie, żeby spowiadać„.

W centrum Medjugorje znajduje się kościół pw. św.Jakuba, a obok niego rząd konfesjonałów.

W pobliżu miejscowości znajdują się dwa kamieniste wzniesienia – Wzgórze Objawień (Podbrdo),gdzie ustawiono tajemnice różańca, oraz Góra Krzyża (Kriżevac). Na jej szczycie znajduje się krzyż z wmurowanymi relikwiami Św. Krzyża z Golgoty. Wzniesiony został w 1933 roku w 1900 rocznicę śmierci Chrystusa. Na górę prowadzi Droga Krzyżowa.

Rozpoczynamy ją jeszcze przed świtem przy latarkach- wtedy jest chłodniej. Pomimo trudnej drogi jest spokój, modlitewne skupienie i chwile odpoczynku przy poszczególnych stacjach.

Ludzie często poświęcają to niełatwe wejście, na wysokość ponad 500 m, jakiejś swojej szczególnej intencji, pokonując kamienistą drogę, ostre skały. Zdarza się, że boso.

I tu przychodzi refleksja- przecież Droga Krzyżowa Chrystusa też była trudna – pełna cierpień i boleści. A i budowniczym tego krzyża, transportującym tu cement i wodę też nie było łatwo.

Ogromne wrażenie sprawiają świadectwa tych, którzy w Medjugorje powrócili do życia po długich latach uzależnień.
Wspólnota Cenacolo w Medjugorje/ jedna z wielu na świecie/, jest miejscem gdzie młodzi ludzie pochłonięci truciznami naszej cywilizacji: narkotykami, alkoholem, hazardem-próbują odnaleźć samych siebie. Wspólnota ta powstała bez żadnych środków, bez wsparcia. Jej założycielka -włoska zakonnica Elwira, pragnęła, aby wszystko to co mają, było wypracowane własnymi siłami. Nie ma tu środków farmakologicznych-jest modlitwa i praca. Na początek każdy, kto decyduje się tu pozostać i odrzucić wszystko zło, dostaje swojego „anioła stróża” czyli kogoś kto już tutaj wyleczył się. Osoba ta jest z nim przez cały czas i wykonuje wszystkie zadania, z których nowy człowiek nie wywiązuje się poprzez swój bunt wewnętrzny. Po jakimś czasie ten bunt pęka-człowiek wraca do normalności, odkrywa swoje nowe możliwości i talenty. Uzależnieni muszą przetrwać wiele prób i wyrzeczeń, ale tak jak remontują swoje domy, odbudowują i własne życie.

Wielkim przeżyciem jest też spotkanie z jedną widzących-w naszym przypadku z Vicką. Mówiła o co szczególnie prosi Matka Boża-przyjęcie przez człowieka modlitwy, nawrócenia, postu, pokuty i pokoju. Szczególnie polecana jest modlitwa różańcowa, ale odmawiana sercem, nie bezmyślnie. Post w środy i piątki. Medjugorje w wypowiedzi Vicki to wielkie przesłanie dla świata. Stało się oazą pokoju, a dzięki objawieniom to tak jakby Niebo było na ziemi.

I to prawda- przy ołtarzu polowym za kościołem św. Jakuba na wieczornych adoracjach przed Najświętszym Sakramentem, przy modlitwie i śpiewie-sprawy tego świata gdzieś odpływają-jest spokój. Nikt się nie śpieszy z opuszczeniem tego miejsca. Chce się tu być i tu powracać. Chciałoby się powiedzieć: ”Panie jak dobrze tu być”….

Jeszcze w tak pięknej majowej scenerii, wśród kwitnących krzewów i śpiewających ptaków!

Trzeba także wspomnieć o rzeźbie Chrystusa Zmartwychwstałego, w niewielkim parku między parkingiem ,a ołtarzem polowym. Znajdują się tu także stacje Drogi Krzyżowej-dominuje jednak Krzyż.

Krzyż, który w tej rzeźbie leży na ziemi i z odległości jest oczywiście mniej widoczny. Na krzyżu widoczny jest zarys postaci Chrystusa, jest to widomy dowód, że Jezus był na nim ukrzyżowany. Natomiast nad leżącym krzyżem wznosi się już wyprostowany Chrystus z rozłożonymi ramionami i jakby wznoszący się do niebios. W takim właśnie ujęciu rzeźba przyjmowana jest z uznaniem jako nowatorska.

Wizerunek Chrystusa Zmartwychwstałego w Medjugorje jest znany szczególnie z tego, że z prawego kolana od 2001 roku leje się ciecz. Podobno ciecz ma właściwości ludzkiego osocza.

Rzeźba Chrystusa Zmartwychwstałego jest wykonana z brązu, ma wysokość  277 centymetrów, rzeźbił ją Andrej Ajdic dla papieża Jana Pawła II z okazji jego wizyty w Słowenii 1996.

Nie chce się odjeżdżać z tego miejsca-pełnego pokoju, a także wielkiej życzliwości gospodarzy, od „naszej” kaplicy w Matczynej wiosce, w której nasza grupa miała codzienną Mszę św.

W tym pięknym zakątku świata dane nam było w drodze nawiedzić Mariję Bistricką/taką chorwacką Częstochowę/,urokliwe wodospady Plitwickich Jezior oraz Kravic. Zachwyt budzi Dubrownik i stary Mostar, sanktuarium na podobiznę Lourdes w Vepric przed Makarską oraz ciepłe i czyste wody Adriatyku.

Ale pomimo tych wielu przeżyć i pięknych miejsc-ostatnia pożegnalna Msza św. na Ołtarzu Papieskim w Starym Sączu też dostarczyła wielu wzruszeń, bo to u nas- na polskiej ziemi.

 Anna Wenc- Ropczyce